sobota, 6 kwietnia 2013

Nowości wsród książek :)

Nowości zdobyte za free , bo powygrywane :) W związku ze studiami ciągle przybywa mi książek zazwyczaj o tak porywających tematach jak np. pobieranie prób do badań, czy atlasy grzybów, albo książka o wręcz serialowym tytule "Życie Bakterii". Osobiście jak wiadomo ja jestem zafascynowana swoim kierunkiem, ale czasami trzeba też się wyluzować. Tak na początek jedna z nowości czyli
"Bądź boska. Osobista stylistka radzi" Moniki Jurczyk. Książkę tą wygrałam w konkursie dość nietypowym, bo trzeba było pokazać i opisać jak ubierają się zielonogórzanki, mój styl jest dość charakterystyczny, bo staram się być w końcu Szczecińską - Zielonogórzanką:) Zebrałam więc kilka fotografii z różnych stylizacji pojawiających się tu na blogu i stworzyłam takie oto dzieło.    
Koniec końców wygrałam, dostałam książkę , a mój mądry tekst i zdjęcie ukazały się w darmowym tygodniku mmzielona góra.
Co jest w samej książce? Autorka pomaga nam stwierdzić jaki mamy typ sylwetki, ostro i stanowczo mówi nam co mamy wyrzucić, czego szukać, a co sprawi co będziemy wyglądać bosko. W książce pojawiają się także rady dla pań 65+, to jeszcze nie moja bajka, na razie z Bożą pomocą dotarłam do drugiej dziesiątki, ale na rynku wczesniej nie widziałam nic podobnego, raczej dyskryminowano ta grupę. Książka jest jasna i przejrzysta, więc warto było :)
Druga książka to ""Wymień umysł na lepszy model. Jak przełamać złe nawyki" 
Złe nawyki to problem każdego z nas, mój także, jeszcze nie wgłębiłam się w treść, bo dopiero przyniosłam książkę, ale warto pracować nad samym sobą, ta książkę wygrałam w ramach tygodnia książki. Tydzień książki to zawsze dobra okazja na podreperowanie swojej biblioteczki, bo większość książek jest zazwyczaj tańsza i można sobie poszperać, nie tylko beletrystyka, ale także poradniki. co prawda nie mam takie zdania o beletrystyce jak Dem z 'Ogarnij się", ale tez uważam, ze czasem dobry poradnik, książka naukowa etc, sprawia ,że jesteśmy bardziej oczytani i atrakcyjni personalnie niż setki tomików z serii z serduszkiem. Święta nie jestem, bo raz przeczytałam pół takiego "dzieła" i już po paru kartkach wiedziałam kto będzie z kim i na końcu będzie "a żyli długo i szczęśliwie" , a ja stwierdzę, że właśnie 30 minut z mojego życia poszło jak to śpiewają Slade "Far, far away...."


środa, 27 marca 2013

Symetrycznie

Nadmiar symetrii, linii i katów prostych czyli FD w nowej Bibliotece Uniwersytetu Zielonogórskiego
EDIT: Za ostatnie zdjęć dostałam wyróżnienie













poniedziałek, 18 lutego 2013

Zimowo

No i gdzie ta wiosna? Już sie ociepliło , a tu znowu :/ Pierwsza sesja z nowym obiektywem, ledwo trzeci dzień w domu jestem, a już się wzięłam za zdjęcia, ech cała ja :P oto efekty dzisiejszego strzelania. wszystko w klimacie zimowym
.........................Natalia Lesz - Fall ....
...................................Tori Amos - Winter ........ 
........................................ Joshua Radin - Winter.....
................................................U2- Winter











niedziela, 3 lutego 2013

1001 przygód Emili D.

Tak 1001 przygód, dla tego nie było postów. Pierwszy obiektyw się zepsuł, a zakład go tak naprawił, że teraz cała optyka klekocze, więc kupiłam nowy obiektyw. W między czasie zrobiłam jedną piosenkę, 5 razy zastanawiałam sie nad swoim stylem i z 5 razy stwierdzałam , że trzeba to i owo poprawić zmienić etc. Miksy remiksy, przemiksy i mikroproblemy w makroskali tak czasem moge określić bieg swojej twórczości. W sylwestra robiłam zdjęcia pożyczonym aparatem, dziś już wreszcie swoim własnym. A wszystko przez te kilka miesięcy nieobecnosci, odkryłam miliony miejsc, piosenek, zdjęć , ludzi i teraz weź to człowieku ogarnij :p Na początek kilka zdjęć zrobionych nowym obiektywem i piosenka , która powstała we współpracy z Ms.Silence. Potem kilka zrobionych pożyczonym sprzętem w sylwestra, a co można w sylwestra nie chlać tylko robić zdjęcia, w sumie to też rodzaj uzależnienia, bo wszystko w zbyt dużych ilościach szkodzi. Czasem jednak trzeba mieć jakieś małe uzależnienie, które ubarwia dzień :P Poza tym nie mogę wiecznie żyć i mysleć z moimi bakteriami, bakteriofagami i wirusami, choć fotografia to też wirusy. Można się nimi też zarazić i przenosić je dalej i dalej, a efekty tych nałogów mogą być różne. Już myślałam, ze z nałogu fotografii i grafiki zostałam wyleczona przez niekompetentny serwis który zepsuł mój obiektyw Nikon 18-105, ale zawsze mozna się ratować małymi cyfrówkami, pożyczonym sprzętem, by w końcu dojść do wniosku "Po co jeść skoro można mieć nowy obiekty?!"  O swoich perypetiach z pewnym serwisem jeszcze napiszę, bo dalej pytam się "Gdzie mój tulipan?!" tym czasem zapraszam do oglądania ostatnich plonów.





I te pożyczonym sprzętem :P
 
I na koniec mój nowy projekt