niedziela, 6 grudnia 2015

Puk , puk czy to Mikołaj?

Znowu jestem zakatarzona to chyba jakieś fatum! Co prawda rok temu czułam się względnie dobrze w Mikołajki, ale myk polega na tym, że pisze ten post 5.12 :) Mój Mikołaj z Zielonej Góry przyszedł już dziś dostałam kapcie i płyte Korteza. Jutro (6.12) Mikołajem będę ja! Post wrzuci się sam, ponieważ to ma być niespodzianka. Zrobię na blogu tkaie małe zakrzywienie czasoprzestrzenne. Co zrobiłam? Zrobiłam koleją piwną skrzynię :) Z nowości to ostatnio pokusiłam się o robienie pizzy sama, a moja firma KliEmMag wypuściła nowe produkty :) Skąd ta firma? Otóż ostatnio na studia non stop bawię się w kreatywnego technologa, ostatnio nawet zrobiłam dżem i powiem szczerze, że był nawet dobry ;) Dociekliwi zobaczą na pierwszym zdjęciu nowy dywanik, otóż odkąd mieszkam sama bardziej chce mi się bawić w dekoratora i tworzyć miłą przestrzeń wokół mnie :) Ciekawa jestem jak sam zainteresowany zareaguje na skrzynkę. Na środku wieka umieściłam naklejkę z napisem "Dla szefa wszystkich szefów", choć adresat nie nazywa się Krzysztof Jarzyna, to jednak mieszka w Szczecinie, więc pasuje :)





piątek, 6 listopada 2015

Cucurbita!

Dynia, bo o niej mowa, to podobno świetne źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych. Jest to także dobre źródło kontrowersji ze względu na hallowenową tradycję :D W sumie legenda o jeźdźcu bez głowy to już towar marketingowy. W tym roku dynie zamiast twarzy dostały wzorki :) Trochę nowości. Wzroki wycinane były metalowymi foremkami do ciastek, a w środku wylądowały elektryczne świeczki















czwartek, 5 listopada 2015

Powrót po wakacjach

Mam licencjat z mikrobiologii i wszędzie widzę zarazki. Robie magistra z mikrobiologii, by widzieć ich jeszcze więcej, a z technologii żywności by widzieć z czego zrobione jest to co lubie najbardziej i dlaczego jest takie niezdrowe. Taką formułkę powinnam sobie chyba wymalować na koszulce. Od tego roku zaczęłam dwa kierunki, a kto bogatemu zabroni (oba dzienne=bezpłatne). Po co? Nie znoszę tego pytania! To tak jakby pytać po co ktoś sie uczy pływać, skoro ludzie to zwierzęta lądowe. Lubie sie uczyć takie mam zboczenie. Cały październik poświęciłam na formalności i cieszenie sie jedynką (wreszcie :D) Mieszkam sama i wbrew temu co mogło by sie sadzić nie czuje się samotna. Każdy kto mieszkał na stancji lub w akademiku wie, że lokatorzy bywają różni i zazwyczaj ich się nie wybiera. Owszem rodziny też się nie wybiera, a mieszkanie z drugą połówką lub ukochanym zwierzakiem też może nie należeć do najmilszych. Jednak rodzinę znamy i wiemy na co kogo stać, zapraszamy ich sami do swojego świata lub wypraszamy, a lokatorów najczęściej wybiera nam administracja i są to całkiem obce osoby, które mają swoje przyzwyczajenie. Do tego nie zawsze są skłonne ustąpić. Nie można generalizować, bo trafiają się na prawdę spoko ludzie, jednak jeżeli mogę zapłacić za "chodzenie w piżamie cały dzień i rozkładanie się na cały pokój" to dlaczego nie.  :P Mieszkanie samemu ma sporo plusów i motywuje do walki o swoje lepsze jutro, bo z zasady człowiek przyzwyczaja się do lepszego i o to później walczy. Tyle z filozofii. Ostatnio bawiłam sie w wiele rzeczy między innymi robiłam sama sushi i dynie :) Do tego postanowiłam powrócić do w miare regularnego pisania bloga, bo chorowanie chorowaniem, ale życie sie toczy :)



poniedziałek, 14 września 2015

Puszek ciąg dalszy!

Tym razem dwie nowe puszeczki. Jedna to kontynuacja projektu piwnego, a druga to 100% eko i recykling.

Na początek piwna :)



Druga to eksperyment! Każdy (no prawie ) kupuje bilety komunikacji miejskiej. W tym roku w czasie wakacji nazbierało mi się sporo biletów ze Świnoujścia, są ładne, więc czemu by ich nie wykorzystać :)
Ostatnią rzecz widziałam w Niemczech i bardzo mi sie podoba :)

środa, 9 września 2015

Morze jest dla eleganckich

Skąd taki wniosek? Od lat nie znoszę gór. Uważam, że zostałam tam dwa razy oszukana, ponieważ na wycieczkach szkolnych miało być miło, a kazano mi iść na Śnieżkę. Heloł pochodzę z Zielonej Góry jeżeli chce popatrzeć na miasto z góry to sobie pójdę do Palmiarni. Czemu w końcu te morze jest dla eleganckich? Nie trzeba tam żadnych wygodnych butów, można nabrać co się chce to ubrania, kolekcja Hampton Republic nawiązuje do motywów marynistycznych, w dawnych kryminałach to tam ludzie spędzają wakacje oraz jest to stały motyw pin-up. :) Nie jestem 100% babska, choć na ostatnim pustostanie byłam na obcasach i w sukience, ale też nie lubię pionierek. W sumie mogę obalic mit, że dobre buty i strój to podstawa w urbexie, bo jak się poczuje zew to trochę człowiekowi obojętnie w co jest ubrany, bo liczy się spryt i to czy obiektyw złapie to co oko :) Tym razem ten post zdominują jednak motywy morskie <3