piątek, 29 lipca 2011

Cover na dziś "Jeanny "

Wracam z kolejnym coverem! Co tym razem? Ta piosenka sprawia, że na ciele pojawiają się dreszcze, a co najstraszniejsze jest na faktach autentycznych. To właściwie nie jedna piosenka , a czteroczęściowa opowieść, tyle, że potem wkradła się tu fikcja i fantazja. No to jazda!
Zanim zacznie się przedstawiać ten utwór należy najpierw przytoczyć garść faktów. Na początek taki termin jak stalker. Jest to osoba, która uparcie nęka swój obiekt westchnień, zazwyczaj w wiadomych celach, bardzo często kończy się to tragicznie. Drugi fakt i druga możliwość interpretacji to historia o Jacku Unterwegerze. Seryjny morderca z Austrii, który nie był ani chory psychicznie, ani nie był stalkerem. Miał być przykładem dobrej resocjalizacji, ale wyszło jak wyszło. Co mają ze sobą wspólnego te rzeczy? W roku 1985 znany muzyk z Austrii  Falco wydał singiel pt. "Jeanny". Piosenka ta opowiada o zabójstwie młodej 18 letniej dziewczyny. Niby nic nie zwykłego, jednak Falco śpiewa to z perspektywy mordercy. Krytycy doszukali się tu sporych podobieństw do pierwszego morderstwa Unterwegera, nawet ogłoszono, że Falco wykorzystał tą historię. Jak było na prawdę? Falco zabrał tajemnicę do grobu. Bohater jego piosenki obserwuje dziewczynę, by potem dokonać morderstwa. Niczym stalker powtarza, że już zawsze będzie z nim i nikt ich nie rozdzieli. Piosenka wywołala wielki skandal i zajmowała pierwsze miejsca na listach przebojów.  Piosenka była bojkotowana przez feministki, inni twierdzili, ze sławi gwałt i morderstwo, w Niemczech Wschodnich publiczne odtwarzanie tego hitu zostało zabronione. W teledysku w scenie finałowej mamy informację o tym, że historia będzie kontynuowana. Sam utwór muzycznie jest genialny. Refren jest śpiewany po angielsku, to apel do dziewczyny, by przestała żyć snem. Słowa wypowiadane przez stalkera wypowiada Falco w języku niemieckim. Teledysk jest wolny od scen brutalnych, ale działa na wyobraźnię. Mimo, iż Falco w swej karierze stworzył wiele lepszych utworów, to ten jest jednym z najbardziej znanych. Fani głodni dalszych opowieści o losach Jeanny w roku 1986 dostali koleiny odcinek pt. Coming Home. Tu nie ma już grozy. Utwór jest bardziej popowy. nie można mu odmówić melodyczności, Falco dalej tworzy w tej samej konwencji tj. refren po angielsku i wypowiedzi po niemiecku. Na Świecie kolejna część przyjęła się bardzo dobrze, w Austrii zajęła zaledwie czwarte miejsca na listach przebojów. I w tym miejscu rola Falco się kończy i kończą się dobre czasy dla tej piosenki. Ktoś z "Jeanny" próbuje zrobić trylogię. We wszystkich źródłach można znaleźć, że "Where are you now" to tylko mix z głosem Falco. Szczerze mówiąc nie wiem, po co to zrobiono. Dwie części wystarczyły. Zabił, wyleczył się i wraca do domu. Dokrętki o tym, że niby żyje Jeanny, że są nowe tropy i te pytania "Gdzie jesteś?", to takie szukanie na siłę hollywoodzkiego zakończenia. To jeszcze nie koniec po tych trzech częściach powstała jeszcze czwarta "dogrywanka" juz cłkowicie bez Falco. Dwa lata przed śmiercią Falco czyli w roku 1996, Peter Orloff stworzył finał tej opowieści. "Und wer fragt nach Jeanny?" czyli "I kto pyta o Jeanny", tu mamy już ostateczny finał historii. Cały utwór jest trochę przegadany, to taka stylizacja ma pierwszą część. Nie jest zły, ale to nie to czego byśmy się spodziewali. Falco - Jeanny , Falco - Coming Home (Jeanny Part II)   
Falco- Jeanny Part III (Where are you now)   und wer fragt nach jeanny
Istnieje zakończenie trylogii, które stworzył Falco i to one powinno być pointą. "Duchy nigdy nie umierają" tak nazwał ta piosenkę artysta. Rzadko można ją znaleźć, bo często jest przysypywana, przez te samozwańcze. Długo czekaliśmy na zakończenie, utwór został wydany w roku 2009, czyli wiele lat po śmierci Falco. Nie jest podobny do dwóch poprzednich części, ale nie można mu odmówić uroku. Falco -The Spirit Never Dies
A teraz czas na cover. Polacy tez potrafią robić muzykę. Za coverowanie wziął się artysta kontrowersyjny. Ich Troje to zespół, który każdy kojarzy pozytywnie bądź negatywnie. Seria o 'Jeanny" to chyba ich największe dzieło. Zaczęło się w roku 1996, gdy wydali swoją pierwszą płytę "Intro", na końcu umieścili swoją własną wersję tego kultowego utworu. O ile Falco wydaje się w tej piosence człowiekiem, który jest po prostu chory, to Michał w tym utworze to wariat. Krzyczy, a gdy mówi ma w głosie coś przerażającego. Najlepsze są jednak wersje live tej piosenki, kiedy to Michał ma ze sobą albo pluszowego miśka, albo występuje z nim mała dziewczynka. Wyrwał z tej piosenki najwięcej ile się dało. Widać, że czuje ten utwór. Ich troje na swoje płycie " 3" utwór "Jeanny..and of the story" w którym to Michał jest pacjentem łódzkiego szpitala. Ten wstęp jest dość średni, bo ten rzekomy "dzbanek" w ręce jest dość groteskowy. Jednak piosenka jest ciekawa. Tekst jest bardzo poetycki. Kolejne części pojawiły się także, na kolejnych płytach "Comming home" znajdziemy na "Spoko panie Wiśniewski", jest całkiem inna od oryginału, bo jest ot nawołanie do "Jeanny" by wróciła do domu, a potem dopiero jest cover oryginału. "Jeanny part IV" na "Obcy ósmy pasażer", trzecia część utworu Falco to wśród piosenek utwór "Jeanny part IV".
Ich Troje - Jeanny 
Ich Troje - "Jeanny - End of the story"
Jeanny -"Comming home "
Resztę można poznajdować na wrzucie :)

Widać ludzie lubią sensację i straszne historię, bo ta piosenka jest ciągle odtwarzana, a wiele antyIchTorjowców deklaruje, że ten utwór ich trawi i dzięki niemu dotarła do Falco. Co takie w sobie ma ten utwór? Może ta dawka grozy i świadomość, że to może nie tylko fikcja sprawia, że ludzie nadal chcą tego słuchać i utwór jest nadal autentyczny. Niestety inne covery nie zachwycają. To takie kolejne kopie tego co było, ciekawa jest jednak wersja rockowa tej piosenki.
Reamonn - Xavier Naidoo - Jeanny  
Szału nie ma, ale aranżacja jest ciekawa.
Nie jestem pewna czy to koniec, ale zobaczymy, na razie muszę orzec, że...
Cover story is closed...

1 komentarz:

  1. Artykul fajny. Ale nie ma "autentycznych faktow" ;)

    OdpowiedzUsuń